Zalety i wady samochodów elektrycznych

Zaktualizowano: 18 kwi 2020

W sieci krąży wiele opinii o pojazdach elektrycznych. Auta te stają się one coraz bardziej popularne, wzbudzają ciekawość. Jako kilkuletni użytkownik samochodu elektrycznego postaram się przybliżyć tu jego najważniejsze zalety i wady. Jako miłośnik i pasjonat samochodów elektrycznych niestety albo stety nie będę obiektywny.



Zalety:

  • Samochody elektryczne są drogie ... na początku użytkowania - w momencie zakupu. Koszt codziennego użytkowania całkowicie rekompensuje większy początkowy wydatek. Mnie, który płacę 3 zł za 100 km - za trzy lata samochód zwróci się w całości.

  • Auta elektryczne mają mały zasięg - dla osób, które dziennie przejeżdżają więcej niż 100-130 km. Przynajmniej auta kilkuletnie, za które nie trzeba płacić miliony złotówek. Zastanówmy się kto z nas przemierza dziennie większe odległości? 95% z nas takie dystanse spokojnie wystarczą. A te 5% także ma inną, choć bardziej kosztowną opcję zakupu super samochodu, jakim jest Tesla. I jestem pewien, że wiele jeżdżąc także odczują szybki zwrot z inwestycji.

  • Auta elektryczne są brzydkie. Mocno wyróżniają się na drodze. Nikt nie przeoczy i-Mieva, i3-ki czy leafa pierwszej generacji. Zwłaszcza jeśli coś porusza się bezgłośnie. Uważajcie na ulicach - piesi, koty, łosie itp. naprawdę wchodzą nam pod koła nie słysząc nadjeżdżającego pojazdu.

P.S. Ta "brzydota" w wielu przypadkach przeradza się w zamiłowanie do wyglądu naszego jeździdełka. W tym przypadku miłośnicy Multipli i BMW i3 mają wspólne tematy :)

  • Samochodu elektryczne bardzo długo się ładują. Pod galerią spędzisz ok 30 minut czekając na szybkiej ładowarce, lub załatwiając codzienne sprawunki. W trasie też musisz poświęcić tyle czasu na przymusową przerwę ... lub przerwę na szybki posiłek. Najgorzej jest z ładowaniem ze zwykłego gniazdka 220 V - np w garażu w nocy. W większości samochodów na takie ładowanie musimy poświęcić od 5 do 9 godzin. Czekanie na ładowanie samochodu jest wtedy bezsensowne. Zostawiamy auto na noc a rano odpinamy od gniazdka "zatankowane pod kurek wlewu".

  • Długie podróże elektrykami są praktycznie niemożliwe. Na taką podróż należy poświęcić nawet dwa razy tyle czasu co podróż samochodem spalinowym. I piszę tu z punktu widzenia podróży autem z najmniejszą baterią. Im większa pojemność baterii, tym większe zasięgi i opóźnienia związane z ładowaniem oraz poszukiwaniem, dojazdem do ładowarek sa mniejsze. Niektórzy uważają wręcz, że większych różnic nie ma - jeśli nasz zasięg sięga kilkuset kilometrów na jednym ładowaniu. (Dzięki Mateusz za podzielenie się na forum swoją opinią). A jeśli już stoimy i czekamy - czas spędzony na ładowarkach jest całkowicie stracony ... na poznawanie nowych miejsc i ludzi, odpoczynek od trudów podróży, posiłki w ciekawych miejscach, zabawy z dziećmi, pozwolenie im się wybiegać podczas nudnej podróży.


fot: Płaskowyż Hardangervidda w Norwegii przemierzany wypożyczonym Nissanem eNV200 w 1600 kilometrowej podróży dookoła Norwegii z 6-osobową rodziną


Wady:

  • Elektryki mogą jeździć po bus-pasach oraz parkować w strefie płatnego parkowania gratis, ale tylko do 2026 roku. Mówi o tym ustawa o elektromobilności z 2018 r. Po tym czasie wejdą nowe przepisy. Jakie? Poczekamy, zobaczymy.

  • Jeśli nie oznaczycie swojego samochodu (nalepka "E" na szybie lub zielone tablice) możecie mimo wszystko spotkać się z niemiłym potraktowaniem w postaci mandatu za parkowanie lub obtrąbienia na buspasie. Mandat można łatwo anulować za pomocą maila :) Na głupotę lub złośliwość osób nieznających tematu udogodnień w poruszaniu się elektrykiem po drogach niestety nie można nic poradzić. Chyba nie warto na tylnej szybie naklejać sobie informacji o rodzaju samochodu. Choć niektórzy szaleńcy tak robią.


Zdjęcie mojego pierwszego elektryka, naklejka inspirowana przygodami youtubera KIWI EV http://kiwiev.com


  • Przy imporcie nie płacimy akcyzy, ale jest to tylko 3,1% całości kwoty. VAT i cło (spoza Unii) musimy już zapłacić od takiego nieeuropejskiego auta w całości.

  • Legenda o tym jakoby auta elektryczne nie obowiązywała kara w postaci mandatu za przekroczenie prędkości (radary stacjonarne) powoli okazuje się być mrzonką. Luka w systemie CEPIK, która była nieplanowanym udogodnieniem chyba jednak została już załatana.


Przepraszam za stronniczość w przestawianiu tematu aut elektrycznych, ale po złapaniu bakcyla inaczej się już nie da. Ja się już z tego nie wyleczę. To jak z przejścia z Samsunga na Iphone'a, z Windowsa na Maca, ze skrzyni biegów manualnej na automat ... i z konia na samochód :P.

W bezpośrednim kontakcie przedstawię dużo więcej subiektywnych ocen użytkowania samochodów elektrycznych.

109 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie